Czerwiec 2025 r. kontynuował trendy widoczne w maju: wysoka, choć lekko malejąca podaż mieszkań, umiarkowany popyt oraz selektywne dostosowania cen w poszczególnych miastach. Deweloperzy coraz wyraźniej akcentowali jakość oferty i dopasowanie metrażu oraz układu lokali do potrzeb nabywców zamiast prostego podnoszenia cen metra kwadratowego.
W największych miastach widać było rozwarstwienie dynamiki cen: tam, gdzie wcześniej obserwowano szybkie wzrosty (np. Wrocław, część rynków Trójmiasta), pojawiały się korekty lub wyhamowanie, natomiast rynki o bardziej zrównoważonej strukturze popytu i podaży utrzymywały delikatne wzrosty. Na poziomie ogólnopolskim przekładało się to na obraz stabilizacji – zmiany cen w ujęciu rocznym mieściły się zwykle w przedziale kilku procent.
Kluczowym tłem dla decyzji zakupowych pozostawały oczekiwania na dalsze łagodzenie warunków kredytowania, w tym na ewentualne obniżki stóp procentowych w drugiej połowie roku. Potencjalni nabywcy, zwłaszcza ci o niższej zdolności kredytowej, często przyjmowali postawę wyczekującą, odkładając decyzję zakupową do czasu poprawy warunków finansowania.
Na rynku inwestycyjnym czerwiec umacniał trend selektywnego podejścia do lokalizacji – inwestorzy indywidualni coraz częściej wybierali mieszkania w dzielnicach z dobrą infrastrukturą, potencjałem wzrostu wartości i silnym popytem ze strony najemców, zamiast kierować się wyłącznie najniższą ceną zakupu. W efekcie różnice cenowe między topowymi lokalizacjami a peryferiami miast stopniowo się pogłębiały, co stawiało przed częścią kupujących konieczność kompromisu między lokalizacją a metrażem.
